Spacer na Gibraltarową Skałę
Image
Reply
No, może nareszcie uda mi się coś na bieżąco tutaj naskrobać (choć “naskrobać” przy współczesnej technologii to raczej błędne określenie – nawet nie wiem jak to się teraz nazywa… ) Acha… 9:15 czyli czas kiedy Joshie ma przerwę w nocnym spaniu i kolejne karmienie oznacza, że długo przy pisaniu nie zabawię – właśnie zaczął postękiwać
Godzinę później…
Dzisiejszy dzień to jeden z tych przyjemnych, kiedy mogłam na kilka chwil zawiesić oko na tutejszych cudnych krajobrazach. W sumie to ” zawieszam te moje oczy” codziennie jadąc samochodem – a to na pobliskie góry, a to na psotliwe Kakadu wydziobujące gumowe otoczki w latarniach przydrożnych… Ale nigdy temu dość